Blog > Komentarze do wpisu

Z powrotem

Od mniej więcej jedenastu godzin jestem w Polsce. To nic, że godzina i destynacja lotu przekładana byla 3 razy. To nic, że zamiast o 11:25 rano, wyleciałam o 11:00 w nocy. To nic, że samolot zamiast do Krakowa poleciał do Warszawy. To nic, że 2/3 bagaży (w tym mój) nie przyleciały razem z nami. To również nic, że aby to zgłosić na Okęciu, stałam 4h30min w kolejce. Jestem wściekła, smutna i zmęczona. Ale najbardziej to rozczarowana.

wtorek, 21 grudnia 2010, voguette

Polecane wpisy