Blog > Komentarze do wpisu

Z powrotem

Od mniej więcej jedenastu godzin jestem w Polsce. To nic, że godzina i destynacja lotu przekładana byla 3 razy. To nic, że zamiast o 11:25 rano, wyleciałam o 11:00 w nocy. To nic, że samolot zamiast do Krakowa poleciał do Warszawy. To nic, że 2/3 bagaży (w tym mój) nie przyleciały razem z nami. To również nic, że aby to zgłosić na Okęciu, stałam 4h30min w kolejce. Jestem wściekła, smutna i zmęczona. Ale najbardziej to rozczarowana.

wtorek, 21 grudnia 2010, voguette

Polecane wpisy

  • I co dalej?

    Dokładnie jeden rok, dziesięć miesięcy i trzynaście dni od ostatniego wpisu zdecydowałam się zamieścić coś na tym blogu. Pewnie i tak już nikt na niego nie wch

  • Czasami...

    ...wolałabym być facetem. Wtedy zwracano by się do mnie 'monsieur'. I nie byłabym teraz pogrążona w rozpaczy. Przecież to nie moja wina, że wyglądam staro jak n

  • Zza wielkiej wody...

    ...przesyłkę miałam otrzymać. I tu mała pauza: nie minął jeden dzień od założenia bloga, a ja już czuję potrzebę uzewnętrznienia swojej irytacji. Trudno, padło

  • NZ #3

  • dobra, dobra...

    Wiem, że jutro oznacza za jeden dzień, a nie za pięć dni, ale po drodze od poniedziałku do wtorku wieczór zdarzyło się tyle, że wolną chwilę na drugi wpis o fra